Warszawa 17.04.2025
Drodzy Przyjaciele,
niebawem mija rok od odejścia Mariana.
Kalwary był wspaniałym Człowiekiem, patriotą naszej sprawy. Był też symbolem ludzi, którym udało się wyjść z warszawskiego getta. Był blisko z Marianem Turskim, łączyła ich martyrologia, chęć przeżycia a potem służba w zachowaniu pamięci o milionach straconych ludzkich istnień. Kalwary dodatkowo walczył o pamięć – 150 tysięcy żydowskich żołnierzy uczestniczących w kampanii wrześniowej 1939 roku, 32 tys. poległych bądź rannych ,62 tys. jeńców…
Taka jest też misja naszego Stowarzyszenia.
Obaj dożyli sędziwego wieku i do ostatnich dni martwili się, kto ich zastąpi. Zdawali sobie sprawę, że w tych czasach, jest to misja niezwykle trudna. Obaj starali się, aby przyznać medale dla ludzi wybitnych w walce z zakłamywaniem Holokaustu, od lat zmagających się z antysemityzmem- to ich inicjatywa, którą musimy kontynuować.
Obaj dożyli sędziwego wieku i do ostatnich dni martwili się, kto ich zastąpi. Zdawali sobie sprawę, że w tych czasach, jest to misja niezwykle trudna. Obaj starali się, aby przyznać medale dla ludzi wybitnych w walce z zakłamywaniem Holokaustu, od lat zmagających się z antysemityzmem- to ich inicjatywa, którą musimy kontynuować.
Nie zostało nas wielu. W 1991 roku Stowarzyszenie liczyło 1900 członków, w tym 1150 żołnierzy. Byli żołnierze września 39, Kościuszkowcy, Andersowcy, podwładni generałów Maczka i Sosabowskiego, Żydowskiego Batalionu Palestyńskiego, powstańcy getta warszawskiego i białostockiego, uczestnicy buntów w Sobiborze i Treblince, uczestnicy ruchu oporu w całej Europie, partyzanci. W maju 2016 roku było już nas tylko 220 osób a średnia wieku wynosiła 88 lat.
Pora, aby do naszej działalności włączyła się młodzież, potomkowie i krewni naszych bohaterów.
Obchodzimy kolejną rocznicę wybuchu powstania w getcie; bohaterski, symboliczny i rozpaczliwy, skazany na niepowodzenie akt oporu wobec Zagłady narodu.
Na pewno nas tam nie zabraknie.
Rok przyszły będzie rokiem Naszego kolejnego 35 jubileuszu. Musimy doczekać!
Jan
